06 kwietnia 2013

Krokusy- uprawa i pielęgnacja

Krokusy to jedne z najbardziej rozpoznawalnych kwiatów przedwiośnia i pierwszych tygodni kalendarzowej wiosny. Jedne z najpiękniejszych zwiastunów wiosny, śmieją się do nas z dumą prezentując swoje barwne kwiaty. Występują w barwie białej, liliowej, fioletowej, żółtej i purpurowej. Kto miał okazję bywać wiosną w górach, mógł podziwiać łany naszego rodzimego krokusa (Crocus scepusiensis), którego liliowofioletowy kolor, doskonale prezentuje się na tle górzystego krajobrazu. Oprócz krokusów wiosennych, mamy możliwość ubarwienia ogrodu krokusami jesiennymi (Crocus speciosus- krokus okazały). Nie są one tak popularne, ale równie piękne, choć często mylone z zimowitami jesiennymi.


Budowa 

Niziutkie krokusy pojawiają się zanim jeszcze ostatnie białe poduchy śniegu znikną, ogrzane słonecznym spojrzeniem. Na samym początku nieśmiało ukazują się wąziutkie, rynienkowate liście, w pełni rozwinięte po kwitnieniu. Wyrastają one z bulwocebuli matecznej, która przeżywa jedynie jeden sezon, ale wytwarza bulwy przybyszowe, tak więc każdego roku przybywa tych pięknych kwiatów. Barwne kwiaty (u dołu zrośnięte w rurkę tak jak liście) mają swój początek w bulwie. Są one bardzo delikatne, a ich trwałość niewielka, gdyż po kilku dniach więdną. Jedna bulwa zależnie od gatunku/odmiany może wytworzyć od jednego do kilku kwiatów.






Wymagania

Krokusy nie mają wygórowanych wymagań, ale preferują słoneczne, ciepłe stanowiska o próchniczym, żyznym, lekko-kwaśnym podłożu. Lubią wilgoć, dlatego w okresie wiosennym, przy niedoborach opadów, należy je podlewać. Krokusy warto nawozić, dzięki czemu kwiaty będą bardziej okazałe. 


Kiedy sadzić krokusy ?

Druga połowa września oraz październik to najlepszy okres na wysadzanie krokusów kwitnących wiosną. Krokusy jesienne sadzimy w sierpniu, aby mogły zdążyć się ukorzenić i jeszcze zakwitnąć. Podłoże pod krokusy warto rok wcześniej nawieźć obornikiem bądź kompostem, pamiętając przy tym, że krokusy nie sprawdzą się na stanowiskach po mieczykach. Przed posadzeniem, bulwy należy zaprawić w jednym z dostępnych środków grzybobójczych, by ograniczyć ich zachorowalność na choroby grzybowe. Są dwa sposoby na zaprawianie materiału. Pierwszy z nich jest na mokro, a drugi to na sucho, przy czym lepsze efekty daje pierwsza metoda. Bulwy sadzimy na głębokość około 10 cm w odstępach 5-10 cm.


Pielęgnacja 
Krokusy nie wymagają corocznego wykopywania, doskonale sobie radzą na jednym stanowisku przez wiele lat. Wraz z upływem lat, tworzą rozległe łany kwiatów i w takim wydaniu są najpiękniejsze! Jeżeli zaistnieje konieczność ich przesadzenia, czy też rozmnożenia, pamiętajmy, że bulwy wykopujemy po zaschnięciu liści, tak więc w okolicach czerwca. Po wykopaniu bulwy należy dokładnie oczyścić i wysuszyć w temperaturze dwudziestu kilku stopni, a następnie przechować w ciepłym miejscu (około 20*C) do momentu posadzenia. 

Zastosowanie 
Najpiękniej będą prezentować się na rabatach z innymi roślinami cebulowymi oraz wczesnymi bylinami. Przebiśniegi, szafirki, kosaciec żyłkowany, gęsiówka, pierwiosnki, narcyzy, zawilce to bardzo dobrzy kompani krokusów. Wielu skorzystało również z możliwości posadzenia ich na trawniku. Ten duet sprawdza się, efekt po kilku latach jest wspaniały. Łany krokusów na zielonym tle wyglądają bardzo naturalistycznie. Jeżeli skorzystaliśmy z takiego rozwiązania pamiętajmy, aby trawnik skosić wówczas, gdy liście krokusów zaschną. 



Pędzenie cebul
Muszę przyznać, że bardzo mnie cieszy fakt, iż nie brakuje tych roślin w naszych ogrodach, działkach, a nawet parkach i zieleńcach miejskich. Dla wytrwałych proponuję również pędzenie bulw po to, aby krokusy cieszyły oko w mieszkaniu już w lutym. Zaznaczam jednak, że z natury nietrwałe kwiaty krokusów w warunkach domowych utrzymują się bardzo krótko, a na ich pędzenie trzeba jednak poświęcić trochę czasu. Bulwy do pędzenia sadzimy w pojemnikach, w mieszance ziemi kompostowej z piaskiem. Jeżeli chcemy, aby zakwitły już w lutym, termin sadzenia przypadnie w połowie października. Natomiast listopadowe wysadzanie sprawi, że nasze mieszkania zyskają barwny akcent w marcu. Bulwy zagłębiamy w podłożu na głębokość około 5 cm i przenosimy do chłodnego pomieszczenia, może być również piwnica. Pamiętamy o skromnym podlewaniu. W styczniu przenosimy na parapet okienny. W zasadzie kwiaty powinny pojawić się w miesiąc po przeniesieniu pojemnika do cieplejszego i widnego pomieszczenia. 

2 komentarze:

  1. Bardzo bym chciała to wiosenne krokusy już zobaczyć w ogródku, ale mi się marzy :). Jesienne mam też, ale jakoś mało było kwiatków. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj. U mnie w tym roku sporo dosadziłem, tak więc mam nadzieję, że wiosna nie zabraknie tych pięknych kwiatów :):):)

    Pozdrawiam ciepło
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń