06 kwietnia 2014

Lawenda francuska - kilka uwag o uprawie i pielęgnacji

Lawenda francuska charakteryzuje się bardzo ciekawym kwiatostanem, składającym się z kwiatów płodnych i bezpłodnych oraz większych podsadek. Najczęstsza barwa kwiatów to fiolet, ale można spotkać lawendę francuską także w barwie niebieskiej oraz białej. Kwitnie około maja i czerwca i może powtórzyć kwitnienie. Ta zimozielona krzewinka należąca do rodziny jasnotowatych w sprzyjających warunkach może osiągać około metra wysokości choć nie w naszym, dużo chłodniejszym klimacie. Tak jak przystało na lawendę posiada bardzo aromatyczne, szarozielone ulistnienie, które z pewnością odstraszy mole w szafie.



Tak jak lawenda wąskolistna, lawenda francuska preferuje stanowiska zaciszne, ciepłe oraz słoneczne. Podłoże powinno być dostatecznie suche, przepuszczalne, ale żyzne i wapienne.



Odnośnie jej mrozoodporności to w naszym klimacie ma problemy z przezimowaniem w gruncie. Trzeba ją dokładnie okrywać, ale i tak nie mamy gwarancji, że przetrwa. Ona da sobie radę w kilkustopniowym mrozie, a nie w przypadku silnych mrozów. Można uprawiać ją w pojemniku i na okres zimy przenieść do widnego pomieszczenia, gdzie temperatura nie będzie spadać poniżej zera. Nie może być też za ciepło !

Lawenda francuska sprawdzi się w zakątkach nawiązujących do śródziemnomorskich klimatów, jak również na rabatach, obwódkach. Nadaje się na kwiat cięty oraz suszony. Upiększy także balkon oraz taras. 

Rozmnażanie najlepiej wegetatywne, poprzez sadzonki, pobrane wiosną bądź późnym latem, nie przekraczające 10 cm, z wykorzystaniem ukorzeniacza, w inspekcie bądź chłodnej szklarni. Przy rozmnażaniu poprzez nasiona należy pamiętać o stratyfikacji.

Jeżeli lawenda przetrwa okres zimy, należy ją przyciąć w okresie wiosennym o około 1/3. Cięcie pobudzi ją do intensywniejszego wzrostu i nada ładniejszy pokrój.

Lawenda francuska to piękna krzewinka, która zawitała także do mojego ogrodu. Niestety mimo okrycia i cieplejszego klimatu nie przetrwała ostrej zimy. Z pewnością w przyszłym roku znów do mnie zawita, ale wówczas potraktuję ją jako roślinę pojemnikową.

Polecam i życzę samych sukcesów w uprawie tej wyjątkowej lawendy.